Dzień dobry w Nowym Roku:)
Co Wam przyniosę w kolejnych 12 miesiącach? Rok 2025 poświęciłam na klienta i rozgryzanie naszych zachowań zorientowanych na drugą osobę przy nieustannym zadbaniu o siebie. W tym roku zamierzam skupić się na omawianiu świadomej pracy z własnymi kompetencjami. Praca psychologa to wsparcie drugiego człowieka w budowaniu samoświadomości i coraz bardziej świadomego i celowego czerpania z zasobów, które każdy z nas posiada. Na tym również polega praca psychologa biznesu. Nadal jest to praca z drugim człowiekiem, pokazująca i „rozbrajająca” mechanizmy, które kierują nami w pracy. A wszystko po to, aby móc z tych mechanizmów korzystać świadomie, dostosowując do sytuacji i ludzi, po to by moc osiągać jak najlepsze rezultaty, także w tej warstwie psychologicznej. Każdy efekt można osiągnąć na różne sposoby, jednak w zależności od narzędzi efekt będzie długotrwały lub też jedynie chwilowy. Nadal różnica w jakości tkwi w „jak”.
Moja praca nad kompetencjami z klientem biznesowym to przeważnie praca z liderami lub kandydatami na liderów. To uczenie sposobów działania, które buduje dobre relacje, motywuje i angażuje. Tacy liderzy nie martwią się o chęci ludzi do działania. Ta motywacja wynika z poczucia ich ważności, bycia cenionym, szanowanym. Te elementy powodują, że nam się chce i to nie tylko wykonywać standardowe zadania, ale chcemy także iść dalej, podejmujemy wyzwania i dbamy o rozwój całej organizacji. Brzmi jak bajka? Być może dla niektórych osób trochę trąci opowieściami „z mchu i paproci”, jednak doświadczyłam tego zarówno jako pracownik, jak i jako dojrzały lider.
Bardzo często narzekamy na młodych liderów tudzież nasze własne doświadczenia po awansie. Jako eksperci jesteśmy awansowani na stanowiska liderskie, choć kompetencyjnie to często dwa bardzo odległe światy. Nie mamy przygotowania, nie mamy wsparcia i często nie mamy dobrego przykładu. A mamy sobie radzić, więc jak potrafimy działamy. Czasem trup ściele się gęsto, czasem to my stajemy się zombi, spędzając bardzo dużo czasu na pracy za innych. Pojawiają się problemy ze snem, stajemy się nerwowi, zmęczeni i sfrustrowani. Bo pomimo naszych chęci, coś idzie nie tak. Bliscy zaczynają mieć pretensje, że nie mamy dla nich czasu, nasze życie towarzyskie zamiera. I nie czujemy się dobrze w swoim własnym życiu, bo samo wysokie stanowisko, wypłata, wypasione auto służbowe przestają wystarczać… Niestety spotykam liderów na takim etapie zawodowego dramatu. I oczywiście pracujemy przede wszystkim nad radzeniem sobie ze stresem, a potem właśnie nad kompetencjami, poznawaniem swoich zasobów i świadomym czerpaniem z nich w każdej sytuacji zawodowej. A o wiele prościej jest zacząć od początku. Czyli zanim awansujemy człowieka to poznajmy jego zasoby (takim narzędziem jest na przykład sesja Development Center), sprawdźmy potencjał i budujmy to co potrzebne, zanim będzie niezbędne na nowym stanowisku. Taka praca oczywiście trwa kilka miesięcy i jest dobrym przygotowaniem do objęcia roli lidera. Z kolejnymi miesiącami wsparcia zarządzania mamy niemalże gotowy sukces.
W kolejnych comiesięcznych artykułach będę pisała o możliwościach, narzędziach i przede wszystkich najważniejszych kompetencjach psychologicznych z perspektywy biznesowej. Chcę też dzielić się z Wami doświadczeniami z mojej pracy i te różne „smaczki” będą się pojawiać w cyklu „z notatnika psychologa”. Mam nadzieję, że będzie to dla Was inspiracją do pracy ze sobą i wdrażania zmian w Waszych organizacjach.
Wszystkiego co najlepsze na ten rozpoczynający się rok!

